poniedziałek, 8 września 2014

Włochy: Spaghetii alle vongole rosso z krewetkami

Tymczasowo przebywam we Włoszech dlatego postanowiłem wypróbować kilka tutejszych przepisów. Ostatnimi czasy stałem się wielkim fanem owoców morza, a będąc w Italii grzechem jest nie zjeść wszechobecnej „pasta” więc mój wybór na początek był dość jasny i oczywisty. Oryginalne danie nie zawiera krewetek, ale ja zdecydowałem się lekko zmodyfikować przepis.

Vongole to tutejsze małże jadalne – nie mają odpowiednika nazwy w żadnym języku. Są to niewielkie skorupiaki z cętkowaną muszelką. Miałem okazję spróbować ich we włoskiej restauracji i bardzo przypadły mi do gustu, więc postanowiłem przyrządzić je sam.


Składniki (2 porcje):
  • 500g Vongolo – myślę, że mogą być śmiało zastąpione przez inny rodzaj małży ponieważ w Polsce może być problem z ich dostaniem,
  • 150-200g krewetek,
  • 200g spaghetti, ja użyłem neapolitańskiego linguine, które jest po prostu „spłaszczonym” spaghetti
  • 100ml lekkiego, białego wytrawnego wina,
  • 250g pomidorów koktajlowych,
  • 3-4 ząbki czosnku
  • 1 cebula
  • 1 łodyga selera naciowego
  • Sól, pieprz do smaku
  • Oliwa z oliwek


Rozpoczynamy od przygotowania Vongole i krewetek. Małże należy płukać przez ok. 1 godzinę w lekko osolonej wodzie, podobnie postępujemy z krewetkami. Jeśli nie kupiliśmy obranych, przed moczeniem  należy je obrać i usunąć jelito (iiiiuuuuu!:)). Ważne jest żeby małże były świeże i należy je przygotować w dniu zakupu. Następnie płuczemy wszystko pod bieżącą wodą.

W międzyczasie możemy ugotować i odcedzić makaron.
Czosnek, cebulę i łodygę selera siekamy drobno i podsmażamy delikatnie na patelni przy użyciu oliwy z oliwek do zarumienienia. Następnie dorzucamy małże i  przykrywamy całość pokrywką. Po ok 3-4 minutach małże powinny się otworzyć.

Smacznego!

Dolewamy wino i dorzucamy pokrojone drobno pomidory i krewetki, całość dusimy pod przykryciem przez następne 4-5 minut. Następnie wyciągamy owoce morza (nieotwarte Vongole należy wyrzucić), a pozostały sos redukujemy. W czasie gdy sos się redukuje,  kroimy krewetki na mniejsze kawałki oraz wyciągamy małże z otwartych muszelek.

Warto zostawić parę krewetek i małż w całości jako dekorację talerza. Kiedy sos się zagęści wrzucamy do niego makaron oraz obrane owoce morza i lekko podgrzewamy mieszając. Chwilę później nasze danie jest gotowe do spożycia i śmiało mogę powiedzieć, że schabowy to pikuś w porównaniu z tym jedzonkiem.



1 komentarz:

  1. Takim to dobrze... a w Polsce na obiad grochówka...

    OdpowiedzUsuń